Korporacyjna Wigilia: Jak przejść po cienkiej czerwonej linii między szykiem a wpadką
To nie jest błahostka. To jest strategiczna łamigłówka. Bo firmowe spotkanie opłatkowe to najbardziej podstępne towarzysko wydarzenie w całym roku. To pole minowe ubrane w pozłotko i gałązki jemioły. Jesteś na cienkiej czerwonej linii między swoim życiem zawodowym a prywatnym. Wciąż jesteś oceniana, ale już nie za wyniki w Excelu, a za niewerbalne sygnały, które wysyłasz swoim strojem.
Twój strój tego wieczoru jest Twoim ambasadorem. Może powiedzieć: „Jestem osobą z klasą, świadomą sytuacji, która z szacunkiem podchodzi do okazji”. Albo może wrzeszczeć: „Zupełnie nie czuję klimatu i chyba pomyliłam imprezy”.
Zasada numer jeden: Odczytaj pole gry
Zanim w ogóle pomyślisz o kolorze czy fasonie, zrób jedną, kluczową rzecz: rozeznanie. Każda firma ma swój niepisany kod, a wigi...








